sobota, 11 kwietnia 2026

eviedence i left there on purpose.

okay, może jednak nie muszę wstrzymywać oddechu.

może właśnie chodzi o to, żeby w końcu oddychać.
może chodzi o to, żeby ten oddech się zatrzymywał z czyjegoś powodu.
może nawet chodzi o to, żeby nie musieć o tym myśleć i intuicyjnie zgarniać dokładnie tyle powietrza, ile potrzeba.

i może nawet chodzi o to, żeby znowu krzyczeć.

czwartek, 9 kwietnia 2026

just don't hang your hopes on me.

nie będzie kolejnej planszy.

wszystko rozegra się do końca na jednej i tej samej. wszystko co rozpoczęło się tutaj, dokończy się na moich oczach.

cokolwiek się nie stanie, czegokolwiek nie spalę, czegokolwiek nie wysadzę w pizdu.

jedna plansza, ta ostatnia.

wstrzymuję trochę oddech, ale to chyba o to chodzi.

archiwum.